
Raporty dotyczące niezidentyfikowanych obiektów latających (UFO), niedawno ujawnione przez Stany Zjednoczone, mogły w rzeczywistości dotyczyć rosyjskich samolotów przeprowadzających ataki na Gruzję w 2001 roku.
Według relacji portalu Militarnyi część zapisów sklasyfikowanych przez amerykańskie władze jako „UFO” lub „niezidentyfikowane zjawiska powietrzne” mogła być związana z lotami rosyjskich myśliwców w pobliżu terytorium Gruzji przed wojną między Rosją a Gruzją oraz w jej trakcie, w październiku 2001 roku.
W tamtym czasie doszło do kilku rosyjskich naruszeń przestrzeni powietrznej nad separatystycznymi regionami, takimi jak Abchazja i Osetia Południowa. Jednak wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Georgy Mamedov, stanowczo zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi rosyjskiego lotnictwa.
Brak jasnych informacji oraz tajemnica otaczająca rosyjskie operacje wojskowe przyczyniły się do tego, że kilka zgłoszeń zostało początkowo potraktowanych przez zachodnich obserwatorów i systemy monitoringu jako niezidentyfikowane zjawiska powietrzne.
W analizie tej sprawy ambasador USA Alexander Vershbow oskarżył Rosję o celową próbę „wprowadzenia w błąd” Stanów Zjednoczonych. „Trudno zaakceptować oficjalne rosyjskie zaprzeczenia, jakoby rosyjskie samoloty nie były zaangażowane. Zakładanie, że mogły to być UFO, byłoby zabawne, gdyby nie powaga tych naruszeń” — powiedział w dokumencie.
„Najprawdopodobniej Rosja próbowała utrzymać presję na Gruzinach i Czeczenach w wąwozie, w niezbyt subtelnej próbie uniemożliwienia tym grupom przemieszczania się w kierunku Abchazji lub Rosji. Oficjalne zaprzeczenia odzwierciedlają tradycyjną rosyjską skłonność do unikania kłopotliwego przyznania się poprzez śmiałe kłamstwo.”
Zdjęcie ilustracyjne: Wikimedia. Treść została stworzona przy pomocy AI i sprawdzona przez zespół redakcyjny.
